Agencja Moody’s ostrzega Polskę obniżając perspektywę ratingu ze stabilnej na negatywną. Wśród przyczyn wskazuje na rosnące wydatki oraz rządowe zapowiedzi obniżenia wieku emerytalnego. Nie pierwszy i nie jedyny to sygnał w ciągu ostatnich miesięcy, gdy niezależne instytucje zagraniczne wskazują na nieodpowiedzialne i niebezpieczne gospodarczo decyzje obecnie rządzących. Wcześniej S&P obniżyło rating, Bloomberg podał, że 50 mld USD „odpłynęło” z Polski wraz z inwestorami rezygnującymi z inwestowania w naszym kraju, a PKB za I kwartał jest niższe od spodziewanego.
Co na to PiS? Oczywiście „nic się nie stało”. Pisałem o tym dwa miesiące temu TUTAJ i jak widać nic się w tej kwestii nie zmieniło.
Są dwa możliwe powody takiej postawy – albo skrajna głupota, albo pycha i arogancja przysłaniająca rządzącym widzenie i analizę sytuacji. Albo – co chyba najbardziej prawdopodobne – i jedno i drugie.
Państwo PiS działa zawsze tak samo – niezależnie czy chodzi o gospodarkę, czy o oponę prezydenckiej limuzyny. Sygnały ostrzegawcze jedno – a PiS drugie. Uparcie, bezmyślnie, nie patrząc na konsekwencje.
System ostrzegający a także procedury zostały w przypadku prezydenckiej limuzyny zlekceważone. Jaki był efekt – wszyscy widzieliśmy i odetchnęliśmy z ulgą, że nie skończyło się gorzej.
Tak samo lekceważona jest gospodarka. Obserwujemy te same standardy zachowań rządzących w sprawach najważniejszych dla naszego rozwoju i bezpieczeństwa ekonomicznego milionów Polek i Polaków. Lekceważenie, ułańska fantazja, skrajna nieodpowiedzialność. Efekty niestety już dostrzegamy i nie można wykluczyć, że na tym się skończy.
Jednego możemy być pewni - na koniec i tak PiS powie, ze to wina opozycji. Bo PiS za nic nie bierze odpowiedzialności.
